URODA

Jak dbać o ciało w rozmiarze plus? Testujemy endermologię.

By  | 

Endermologia zyskuje ostatnio ogromną popularność. I nic dziwnego, ponieważ wśród zalet wymienia się m.in. zmniejszenie obrzęków i cellulitu, ujędrnienie skóry i wymodelowanie sylwetki. My sprawdzamy, na czym polega zabieg i jakie są jego efekty.

Cellulit ma bardzo wiele kobiet i wbrew powszechnym opiniom, jego występowanie nie ma nic wspólnego z wagą. Prawda jest taka, że w równym stopniu dotyka on kobiet szczupłych jak i plusek. Najprościej mówiąc, cellulit powstaje wtedy, kiedy komórki tłuszczowe znajdujące się pod skórą rozrastają się w nieprawidłowy sposób w wyniku czego powstają nierówności i guzki na skórze. W tak zmienionej tkance często odkłada się woda i produkty metabolizmu (toksyny), a skóra zaczyna przypominać powierzchnię pomarańczy (stąd określenie „skórka pomarańczowa”). Staje się mniej elastyczna i jędrna, powstają obrzęki i osłabia się krążenie krwi. Jednym słowem, nie jest to fajna sprawa.

Nic dziwnego zatem, że cellulitu próbujemy się pozbyć na wiele sposobów: stosując specjalne kosmetyki (chociaż udowodniono, że substancje aktywne nie wnikają w skórę na tyle głęboko, żeby zadziałać tam, gdzie są najbardziej potrzebne), nacierając ciało rękawicami z szorstkich włókien czy masując się bańkami chińskimi. Właśnie pojawiła się nowa broń w walce o zdrowszą i jędrniejszą skórę – endermologia, która zyskuje coraz więcej fanek. Jej skuteczność wypróbowałam na własnej skórze w warszawskim Instytucie Urody Velvet.

Powiedzmy to sobie jasno. Żaden zabieg (oprócz liposukcji) nie wyszczupli Cię o kilka rozmiarów i nie zadziała bez dodatkowego „wsparcia” w postaci regularnego jedzenia, picia 2 litrów wody i minimalnej choćby dawki ruchu. Kiedy szłam na pierwszy zabieg nie miałam zatem oczekiwań w stylu: rozmiar mniej, płaski brzuch i zero cellulitu. Chciałam ujędrnić skórę i pozbyć się uczucia „spuchnięcia” od nadmiaru wody.

Przed pierwszym zabiegiem zostałam dokładnie zmierzona a wszystkie wyniki masażystka zapisała w specjalnej tabeli do monitorowania efektów. Panie w gabinecie doradziły mi wykonanie 10 zabiegów (2 zabiegi w tygodniu) oraz zaleciły picie dużych ilości wody (która wspomaga organizm w oczyszczaniu), jedzenie regularnych posiłków oraz spacery na świeżym powietrzu (organizm jest zmęczony intensywniejszym usuwaniem złogów, więc dobrze jest się nad nim zlitować i ułatwić mu to zadanie).

Zacznijmy jednak od początku.

Co to jest endermologia?

Najprościej mówiąc, jest to mechaniczny masaż ciała wykonywany przy użyciu specjalnej głowicy, wyposażonej w dwie ruchome poruszające się niezależnie od siebie rolki. Głowica „zasysa” skórę pod ciśnieniem a rolki ją w tym czasie ugniatają w różnych kierunkach. Urządzenie działa trochę jak… odkurzacz :)

Głowica, którą wykonuje się masaż zasysa skórę, a wewnętrzne wałki ugniatają ja w kilku kierunkach jednocześnie

Głowica, którą wykonuje się masaż zasysa skórę, a wewnętrzne wałki ugniatają ja w kilku kierunkach jednocześnie

Na czym polega zabieg?

Zabieg wykonywany jest w specjalnym kombinezonie, który przypomina nieco obcisły trykot. Jest on uszyty z miłego w dotyku bardzo elastycznego materiału (łatwo się go zakłada) i dzięki niemu rolki „ślizgają się” po ciele, więc zasysanie skóry nie jest nieprzyjemne. Przed pierwszym zabiegiem dostałam swój własny strój, który przynosiłam na kolejne masaże. Sam zabieg jest sterowany przez komputer, dzięki czemu masażystka ma możliwość regulacji siły masażu. To duży plus, ponieważ w miejscach, w których cellulit jest najbardziej zaawansowany masaż jest mniej przyjemny.

Jak mówi właścicielka salonu, Izabela Wiśniewska:

Endermologia jest świetnym sposobem nie tylko na zmniejszenie cellulitu ale również wymodelowanie sylwetki. Podczas zabiegu stymulujemy głębokie warstwy skóry, co pobudza krążenie i metabolizm. Dzięki temu układ limfatyczny pracuje wydajniej i łatwiej usuwa z organizmu toksyny i tłuszcze. Głęboka stymulacja pobudza produkcję elastyny i kolagenu, co dodatkowo poprawia elastyczność skóry.

Mówiąc wprost – endermologia jest głębokim masażem drenującym, który modeluje sylwetkę i pomaga w walce z cellulitem.

endermologia

Tak wygląda zabieg endermologii w Instytucie Urody Velvet – świece, muzyka relaksacyjna i podgrzewane łózko. Czysty relaks w zabawnym trykocie;)

A teraz do rzeczy.

wrażenia i efekty

Szczerze mówiąc, po kiepskich doświadczeniach z bańką chińską spodziewałam się szarpania i bólu, a okazało się, że jest to bardziej… zabieg SPA. Podgrzewane łóżko, zapalone świece, muzyka relaksacyjna w tle… No w takich warunkach to ja mogę się pozbywać obrzęków i cellulitu!

Po 6 zabiegach moja skóra jest zdecydowanie bardziej „zbita” i mniej spuchnięta. Ponieważ zabieg poprawia krążenie krwi (a wtedy substancje zawarte w kosmetykach działają lepiej), działanie każdego zabiegu wzmacniałam dodatkowo w domu robiąc peeling całego ciała i wmasowując w skórę oliwkę. Efektem jest gęsta, zdrowiej wyglądająca i gładsza skóra plus wyraźne zmniejszenie obrzęków na brzuchu.

Podsumowując, endermologia jest według mnie zabiegiem, który spokojnie może zastąpić relaksacyjny masaż, a ma dodatkowy bonus w postaci jędrniejszej i gładszej skóry.

Zalety

  • mniej obrzęków – zauważyłam, że moje ciało jest mniej spuchnięte, szybciej też pozbywam się wody
  • gładsza, bardziej „równa” skóra
  • bardziej napięta skóra – ciało stało się „gęstsze”
  • masuje się tylko te partie ciała, które chcemy wymodelować – u mnie był to brzuch, uda i pupa (oszczędzamy biust! ;))
  • odprężenie – to prawie jak masaż relaksacyjny z bonusem w postaci jędrniejszej i gładszej skóry
  • zmniejszanie się blizn i rozstępów (podobno endermologię wymyślił Francuz, którego ciało po wypadku motocyklowym pokryte było wieloma bliznami. Potrzebował więc ręcznych masaży, które miały uelastycznić i zmniejszyć blizny)
  • masaż jest bardzo głęboki (miałam wrażenie, że dociera aż do mięśni) ale niezwykle przyjemny (nigdy więcej chińskich baniek!)

Wady

  • znalazłam tylko jedną – w miejscach, gdzie cellulit jest bardziej zaawansowany (u mnie pupa) masaż jest dość nieprzyjemny. Na szczęście, masażystka może zmniejszyć siłę masażu, więc spokojnie da się to wytrzymać.

Jeśli masz wrażenie, że Twoje ciało jest zawsze spuchnięte, skóra jest szara i mało elastyczna (bo na przykład chudłaś i tyłaś na zmianę, tak jak ja) i masz widoczny cellulit, którego nie możesz się pozbyć, spróbuj endermologii. Masz dwa zabiegi spa w jednym: relaksujący masaż plus zdrowsza i gładsza skóra ( i klika centymetrów w obwodach mniej). Jak dla mnie, warto.

 


 

Kasia Cena-Pietrak

redaktor naczelna www.plusmag.pl

Zabiegi wykonywałam w warszawskim salonie Instytut Urody Velvet.

 

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *