moda

PLUS minus czyli minimalizm w rozmiarze plus

By  | 

Falbanki? To nie dla mnie!

 

Czy nie macie czasem wrażenia, że moda plus size projektowana jest dla subkultury grubasek? Tak jakbyśmy wszystkie miały mieć podobny styl tylko dlatego, że nosimy podobne rozmiary?

Główne nurty tej subkultury to: krągła pin up (ultrakobiece kroje, głębokie dekolty, stanowcze podkreślenie talii), wesoła przy kości (śmieszno-słodkie detale, rzucające się w oczy kolory, w tym fluo, wzorki w pieski, usteczka, kwiatuszki) i wyluzowana puszysta (rozepchane topy i sukienki wory, oversize do kwadratu, bardzo długie tuniki i legginsy).

 

Kocham minimalizm i nie odnajduję się w żadnej z tych kategorii. I jestem zdania, że styl nie powinien być dyktowany rozmiarem. Nie identyfikuję się z inną kobietą wyłącznie dlatego, że też jest brunetką. A więc dlaczego miałabym to robić ze względu na typ figury?

 

Nie zrozumcie mnie źle, nie krytykuję niczyich wyborów estetycznych. Jeśli części z was podobają się luźne tuniki czy przylegające do ciała czerwone sukienki z głębokim dekoltem i czujecie się w nich sobą, to wspaniale! Twierdzę jedynie, że nie musicie się tak ubierać jeśli zadajecie w ten sposób kłam swojej osobowości.

Powyższy zwiastun przypadł wam do gustu? W zależności od waszej odpowiedzi mam dla was dobrą lub złą wiadomość. Na zaproszenie Kasi z Plus Maga będę się tu regularnie wymądrzać jako głos mniejszości (a może jest nas więcej?) na temat niepodążania za trendami, minimalizmu w ubiorze, kompletowania i organizowania szafy.

 


O mnie

 

Mam 32 lata i mieszkam w Warszawie z mężem, synkiem i kotem. Pracuję w branży, która nie ma nic wspólnego z modą czy digital media. Uwielbiam książki, rower, indyjskie curry, białe wino i prostotę. W dorosłym życiu nosiłam rozmiary od 36 do 48 (obecnie 44-46), więc miałam szansę się przekonać w czym czuję się dobrze niezależnie od wagi.

 


Kilka słów o cyklu PLUS minus

 

Nigdy nie byłam blogerką modową i nie mam takich aspiracji. Moje wpisy nie będą w jakikolwiek sposób sponsorowane. Nie będę promowała żadnej marki odzieżowej. Ubrania, które ujrzycie na moich zdjęciach będą pochodziły z mojej szafy i będą to rzeczy, które noszę na co dzień. Zdjęcia będą robione moim telefonem w moim mieszkaniu.

 

Do zobaczenia!

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *