Ciało

Sobotnia kawa z modelką plus size – Denise Bidot

By  | 

Denise Bidot tak naprawdę chciała być aktorką. Chodziła od castingu na casting i zawsze słyszała, że jest za ładna, żeby dostać rolę drugoplanową i za gruba na rolę pierwszoplanową. Co zatem zrobiła? Została modelką plus size. 

Ta, nosząca rozmiar 46, pół-Portorykanka pół-Kuwejtka jest bardzo odważna, nawet jak na modelkę. Pozuje nago, często zabrania retuszowania swoich zdjęć, pokazuje celulit, rozstępy, wystający brzuch, pełne uda. I na dodatek głośno mówi o tym, że jest z nich dumna.

Zapytana, co sądzi o określeniu „modelka plus size” odpowiada:

Jest wokół tego ogromna kontrowersja, a mnie ono w ogóle nie przeszkadza. Zostałam zaakceptowana przez świat, o którego istnieniu nie miałam nawet pojęcia i to właśnie dzięki byciu „modelką plus size”. Nazywaj mnie, jak sobie chcesz, ja jestem modelką, która jest dumna z bycia krągłą kobietą.*

Jest ambasadorką akcji „Beach body, not sorry” (w wolnym tłumaczeniu: Nie przepraszam za swoje ciało w bikini), która ma udowodnić wszystkim kobietom, że nie muszą się wstydzić swoich ciał. I że wszystkie te porady w stylu: „Przygotuj ciało do bikini” są nic nie warte. Jak mówi Denise: „Najlepszym sposobem, żeby uzyskać idealne ciało do bikini, to wziąć bikini, a następnie je założyć.”*  

 

*źródło cytatu: i-d.vice.com

You must be logged in to post a comment Login