Ciało

Sobotnia kawa z modelką plus size – Jada Sezer

By  | 

Jada Sezer jest po prostu cool. Nosi modne ciuchy, jest zabawna i pewna siebie. Jej kariera rozwinęła się błyskawicznie – zaczynała od prezentowania ubrań dla Asos, by już chwilę potem podpisywać milionowe kontrakty. Kiedy była na szczycie… odeszła z modelingu i skupiła się na swojej pasji – fotografii. Teraz wraca w wielkim stylu.

Z wykształcenia jest… psychologiem dziecięcym, ale nigdy nie pracowała w zawodzie. Za to już na studiach zaczęła interesować się fotografią. Szybko też podbiła media społecznościowe – piękna dziewczyna, która z dumą pokazuje wystający brzuch i cellulit to rzadkość w wirtualnym świecie.

Jej kariera rozwijała się błyskawicznie. Zresztą, nic w tym dziwnego – Jada ma w sobie coś z gwiazdy rocka, to jedna z tych dziewczyn, obok których nie można przejść obojętnie.

Jak sama mówi, nie ma idolek, na nikim się nie wzoruje. Uwielbia Angelinę Jolie za jej działalność charytatywną i uważa, że kobiety powinny bardziej doceniać swoją siłę.

Jak zaczęła się Twoja kariera?

Dość nietypowo! Mój agent wypatrzył mnie na Instagramie :)

Zawsze lubiłaś swoje ciało?

jada sezer

Tak, nigdy nie miałam problemu ze swoim ciałem. Moje wymiary to 112 – 88 – 112 i jestem z nich dumna. Zawsze byłam duża.

Kiedy byłam nastolatką brakowało mi po prostu wzorców, do których mogłabym się odnieść. Media nie pokazywały kobiet w moim rozmiarze. Nigdzie nie widziałam kobiet plus size, które są piękne, zdrowe i zadbane, noszą świetne rzeczy i mają wyrazisty styl. Myślę, że to jest problemem również dzisiaj – w mediach po prostu nie ma dużo takich kobiet. I dzieciaki dorastają w przekonaniu, że tylko chude dziewczyny mogą być cool.

Jako dziecko nigdy nie widziałam w mediach kobiet takich jak ja – w rozmiarze 16. Wszyscy zachwycali się krągłościami Beyoncé i Jennifer Lopez, ale one noszą rozmiar 10! To nie są kobiety plus size.  Po prostu nigdzie nie było prawdziwych dziewczyn plus size, które wyglądałyby cool.

Gdyby dziewczynki oglądały więcej zdjęć pięknych, pewnych siebie kobiet w większych rozmiarach, które wyglądają bardziej jak Rihanna niż klientka sklepu „puszysta pani”, być może nie miałyby takiego problemu z akceptacją siebie.

 

Ty zrobiłaś karierę dzięki mediom społecznościowym. Co doradziłabyś aspirującym modelkom?

Żeby robiły swoje! Dbały o siebie, konsekwentnie budowały własną markę wykorzystując do tego internet. Wbrew pozorom, teraz łatwiej jest zrobić karierę. Musisz tylko wiedzieć, czego tak naprawdę chcesz.

Masz jakieś rady dla dziewczyn, które nie lubią siebie?

Poczucie dumy z własnego ciała powinno być podstawowym prawem każdego człowieka. Dzisiaj dużo się nam mówi o tym, że powinnyśmy wstydzić się tłuszczu, fałdek, cellulitu. Że nie mamy prawa do dumy z ciała, jeśli ono nie jest wysportowane, chude i płaskie. To gówno prawda! Brakuje nam po prostu wzorców – więcej kobiet powinno wprost mówić o tym, że kocha swój brzuch, uda czy tyłek. Nawet z cellulitem.

You must be logged in to post a comment Login