Ciało

Sobotnia kawa z modelką plus size – Jessica Milagros

By  | 

Jessica Milagros dorastała w kraju, w którym za jeden z największych komplementów uważa się określenie „gruba dziewczyna”, a kobiety, zamiast szukać sposobów na ukrycie kilogramów… zastanawiają się, jak je dodatkowo uwidocznić. Nasza dzisiejsza bohaterka opowiada, jak wpłynęło na jej życie dzieciństwo w Puerto Rico i dlaczego jest dumna z określenia plus size”. 

 

Dzisiaj wiele modelek buntuje się przeciwko określeniu „plus size”. Co o tym sądzisz?

1 (2)

Ja się nie buntuję!

Jestem dumna, kiedy mówi się o mnie „plus size”! Może to dlatego, że w Puerto Rico, skąd pochodzę, słowo „gorda” czyli „gruba dziewczyna” to… komplement :) Pewnie dlatego Latynoski są dumne z krągłości i bardzo je podkreślają.

Nie podoba mi się natomiast to, że terminem „plus size” określa się dziewczyny w rozmiarze 8. Taki rozmiar powinna nosić standardowa modelka!

Czy czujesz się doceniana przez branżę na równi ze standardowymi modelkami?

W ciągu kilku ostatnich kilku lat pozycja modelek plus size na rynku zmieniła się diametralnie. Kiedyś nie było mowy o tym, że modelka w rozmiarze 44 będzie chodzić po wybiegach podczas największych tygodni mody, a teraz to się dzieje. To jest ogromna zmiana, której już nic nie zatrzyma. I jestem szczęśliwa z tego powodu.

Zresztą, spójrz tylko – dzisiaj modelki plus size to gwiazdy! Dają dobry przykład, że każda kobieta powinna kochać i akceptować swoje ciało, niezależnie od rozmiaru. Ashley Graham, Tara Lynn i Candice Huffine i wiele wiele innych dziewczyn robią świetną rzecz – dodają pewności siebie innym kobietom.

Wiele modelek plus size ćwiczy pod okiem trenerów po to, by nie stracić krągłości. Jak jest w Twoim przypadku?

Tak, ruch jest bardzo ważny! Wiele osób myśli, że jak jesteś modelką plus size to nie musisz się ruszać:) Nic bardziej mylnego! Moim sposobem na utrzymanie ciała w ryzach jest taniec. Jestem leniwa i nie lubię się zmuszać do ćwiczeń, dlatego wybrałam taki sport, który sprawia mi przyjemność.

maxresdefault

 

Czy zawsze byłaś tak pewna siebie?

Tak, nigdy nie miałam kompleksów, chociaż zawsze byłam najwyższa i największa z całej mojej rodziny. Pewnie, że czasami miałam gorsze dni, ale nigdy nie wpływało to negatywnie na moje życie. Szybko nauczyłam się też, że powinnam podkreślać wszystko to, co czyni mnie wyjątkową, bo tylko wtedy znajdę kogoś, kto doceni mnie za to, jaka jestem. I tak się stało :)

Poznajcie Jessicę:

You must be logged in to post a comment Login