Ciało

Sobotnia kawa z modelką plus size – Selini Angelini

By  | 

Nasza dzisiejsza bohaterka jest modelką nietypową nawet jak na branżę plus size. Mierząca zaledwie 157 cm wzrostu Greczynka dopiero kończy studia, ale już zdążyła namieszać w branży. Poznajcie Selini.

Od kilku lat obserwujemy coraz więcej modelek plus size, które robią zawrotne kariery. Wciąż jednak spotykają się one z fala krytyki i negatywnych opinii. Jak sądzisz, czym to jest spowodowane?

Selini Angelinie plus size model

@seliniangelini via Instagram

szczerze mówiąc, nie mam pojęcia. Wydaje mi się, że ludzie, którzy krytykują modelki plus size i nazywają je „grubymi” sami tak naprawdę mają mnóstwo kompleksów. A zarzuty, że modelki plus size promują otyłość… błagam. Znam mnóstwo dziewczyn, które chodzą na siłownię 6 razy w tygodniu i żywią się sałatą. Czy to jest zdrowe? Nie sądzę. Podobnie jak branie narkotyków po to, żeby oszukać głód i zmusić ciało do większego wysiłku.

Coraz więcej firm zatrudnia modelki plus size, które są bardzo wysokie. Nie sądzisz, że niskie dziewczyny też powinny być reprezentowane w mediach?

No tak, to prawda. Z jednej strony, jest to zrozumiałe, bo ubranie wygląda lepiej na wyższej dziewczynie, z drugiej jednak mnóstwo krągłych dziewczyn narzeka na niski wzrost. No i mamy przecież mnóstwo piosenkarek i aktorek, które nie są wysokie. Ważne jest to, żeby doceniać siebie nawet, jeśli coś nam się nie podoba.

Jesteś niska, masz krągłości. Czy trudno jest Ci się ubrać w standardowych sklepach?

Hm… Powiedziałabym, że wymaga to więcej czasu i wysiłku. Znam swoje atuty i wady i wybieram takie ubrania, w których będę się czuła pewnie. I to samo chciałabym powiedzieć wszystkim dziewczynom, które mają „niestandardowe” figury:  Nie bójcie się eksperymentować! Przymierzajcie jak najwięcej ubrań, bo tylko w ten sposób znajdziecie takie, które będą Wam odpowiadać w 100%. I pamiętajcie: Każde ciało można świetnie ubrać!

 

Zawsze byłaś pewna siebie?

Tak, raczej tak. Chociaż pamiętam, że kiedy w wieku 10 lat zaczęły mi rosnąć piersi, strasznie się tego wstydziłam. Chłopcy zaczynali się mną interesować, za to dziewczyny nienawidziły :) Nosiłam bluzy z kapturem i codziennie mdliłam się, żeby moje piersi przestały rosnąć. Ale rosły dalej ;) Moje ciało nigdy nie mieściło się w „normie” – zawsze miałam duży biust, masywne uda i dużą pupę. I musiałam się nauczyć kochać je takim, jakie jest. Za to zawsze uwielbiałam swój brzuch i talię.

Myślisz, że można nauczyć się pewności siebie?

Pewnie! Mam nawet kilka sposobów :) Po pierwsze: rób w życiu rzeczy, które sprawiają Ci radość. Na wadze świat się nie kończy i nie ma sensu obsesyjnie o niej myśleć. Jak na przykład od 8 roku życia uprawiam sport. Po drugie: nie stawiaj sobie nierealistycznych celów. Jeśli zaczynasz ćwiczyć i oczekujesz, że będziesz wyglądać jak ulubiona modelka, możesz się rozczarować. Bo zwykle jest tak, że Twoja ulubiona modelka na co dzień nie wygląda tak, jak na zdjęciach, którymi się inspirujesz. Po trzecie: nie przebywaj z ludźmi, którzy Cie dołują. Znajdź przyjaciół, którzy będą Cie wspierać i motywować.

Ostatnio sporo mówi się o tym, żeby przestać używać określenia „plus size”. Co o tym sądzisz?

Ja uwielbiam to określenie! Od „plus size” wszystko się zaczęło! Rozumiem, że jest wiele dziewczyn z branży, które chcą być nazywane po prostu modelkami, ale mi to zupełnie nie przeszkadza. Nie mam z tego powodu nieprzespanych nocy:)

Twoja kariera dopiero się zaczyna, kiedy zobaczymy Cię na billboardach?

Mam nadzieję, że już niedługo. Jak tylko skończę studia, zabieram się za modeling na poważnie!

 

 


 

źródło zdjęć:@seliniangelini via Instagram

źródło cytatu: thecornishgirl

You must be logged in to post a comment Login